niedziela, 5 lipca 2009

urodziny

Zapalam świeczki przylepione

do łapek na muchy

zdmuchuję wirujący tort

specjalność zakładu

przy lustrze uklepuję zmarszczki

łopatką skradzioną z piaskownicy moich dzieci

siadam przed obiektywem i pstrykam

listy gończe

zuchwale zapraszam gości

dukam modlitwy

od rana nie wypada wznosić toastów

rwę szarfy na podarkach

w kartonach pustych po butach

idę jak dawniej

wyprzedzony przez krzywdy

drogą kurzu uciekających

na kartach komiksu

kołyszę biodrami

udając taniec zrozumienia

2009


14 komentarzy:

  1. Wielowątkowość spięta w całość :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Holden!
    powiem szczerze, że nie wiem co powiedzieć :-(
    wiersz bardzo dobry, zdjęcie takoż :-)

    jeśli to prawdziwe urodziny to mnóstwo ciepła wysyłam, a jeśli nieprawdziwe, to mnóstwo ciepła wysyłam!

    OdpowiedzUsuń
  3. @Latarniku - jak przystało na urodziny...początek i koniec...

    @Emmo - prawdziwe słowa i data narodzin też. DZIĘKUJĘ-;)))))

    OdpowiedzUsuń
  4. ......co chcesz....niech Ci się spełni......(podsyłam pudełeczko magiczne...weź z niego to co Ci najbardziej potrzebne...).
    ....piękny wiersz i cudne zdjęcie.....

    OdpowiedzUsuń
  5. @Maju:-) wyciągam z pudełka blaszanego kogucika i diabełka z czerwonym jęzorem, tak jarmarcznie... tak sztucznie...

    och, ach, bach:( ten smutek

    OdpowiedzUsuń
  6. Holden, ja nigdy w urodziny nie bywam smutny choć teoretycznie powinienem, bo kojarzą mi się ze śmiercią dziadka. Ale jakiś niepoprawny optymizm zawsze mam w sobie. Wysyłam Ci mentalnie porcyjkę tegoż :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Spełnienia Marzeń najskrytszych :*
    Tylko nie morduj nikogo :)

    OdpowiedzUsuń
  8. @Zeruya -:) dziękuję

    naj
    wy
    żej siebie...:(

    OdpowiedzUsuń
  9. STO LAT, STO LAT, STO LAT!!! Niech rozjaśni się niebo nad Twoją głową, niech odpłyną czarne, złowrogie chmury, i niech nowe, jasne, dobre życie Cię spotyka, na nowo, jeszcze raz, tak, jak przecież kiedyś już było, a nawet jeszcze lepiej, piękniej. Pozdrowienia i uściski urodzinowe!!! :-)))

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytając ten utwór poczułem się jak osoba w pustym pokoju z pudełkiem po butach, w którym trzymana jest atrapa tortu. Nieumiejętność podjęcia decyzji, w który z czterech kątów tego pomieszczenia mam wystawić ów tort, doprowadza mnie do szału i chwilowej frustracji. Ma głębię. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A ja byłem pewny, że jesteś Wodnik :)
    Najlepszego, tak czy inaczej.

    OdpowiedzUsuń
  12. @Magdaleno: dziękuję:)

    @Kopacz - prawie tak było:(...

    @Marcinsen - zawsze Rak... nieborak i... znak:)

    OdpowiedzUsuń

statystyka