niedziela, 26 lipca 2009

nadzieja

Nie zabijesz się popijając tabletek whisky,

co z tego, że wziąłeś ich czterdzieścicztery?

Ale ja muszę!

Nic z tego, najpierw zaśniesz, a potem nawet

nie zdążysz dopełznąć do łazienki. Będziesz rzygał na pościel, dywan.

Po co ci to? W pośpiechu, z bólem mięśni głowy

i rozdwojeniem jaźni posprzątasz mieszkanie,

bo przecież ktoś musi cię znaleźć.

44 komentarze:

  1. Ostanio mi powiedziano : " WYSPAŁAŚ SIĘ CHOCIAŻ".....

    OdpowiedzUsuń
  2. Rybiooka - "ostatnio"????? gorzka refleksja...

    OdpowiedzUsuń
  3. Życie Holden... tylko życie, które czasem przerasta...

    OdpowiedzUsuń
  4. ach ci zjadacze tabletek.....
    patrzę na to z innej strony,,,,,jako pielęgniarka.
    szczerze mówiąc to denerwują mnie bardzo,robią nam niepotrzebną robotę,tak to nazwać muszę ,niestety,,gdzie moglibyśmy się skupić na pomocy osobom cierpiącym,bólowym itd.
    denerwuje mnie to,że straszą wszyskich ,zamiast zabrać się za siebie.
    gdy się chce ktoś zabić ,to trzeba skoczyć z 10 piętra i już.

    OdpowiedzUsuń
  5. weź już lepiej miotłę i skocz z niej, tylko oddaj mi później, bo to jedyna w moim rodzaju :)

    no już!

    OdpowiedzUsuń
  6. Gosiu - pełny pragmatyzm...

    Margo - ok, biorę (tzn. pożyczam) miotłę:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Gosia, naprawdę jesteś pielęgniarką?Dawno?

    OdpowiedzUsuń
  8. się dzisiaj wszyscy pukają, gdzie nie wejdę to tylko puk puk i puk puk

    ech

    OdpowiedzUsuń
  9. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  10. Holden proszę usuń mój wpis bo źle zinterpretowałam wypowiedź...

    OdpowiedzUsuń
  11. Rybioooka, mnie też dziwnie dotknęła wypowiedzieć Gosi.
    Sama możesz usunąć wpis:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Już, przez moment zniknęła mi opcja USUŃ :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak ta Gosia jest pielęgniarką, to ja jestem Królową Margo, po takim wpisie, mogłaby wylecieć z pracy, właśnie pokazałam mojej zaprzyjaźnionej lekarce...

    wypisywanie bzdur w sieci widać, niektórych domena.

    Rybiooka, Słodka - na pohybel takiej pielęgniarce

    OdpowiedzUsuń
  14. Moje Panie: Rybiooka, Słodka i MARGO - ROZUMIEM swary, ale BŁAGAM - DAJMY (s)pokój, a Gosia jest pielęgniarką!!! Wyczytałem to wiele razy na jej blogu...

    OdpowiedzUsuń
  15. Jednak pociągnę temat....

    Dlaczego protestuja pielęgniarki?
    Dlaczego ludzie próbują/ popełniają samobójstwa?

    Moim skromnym zdaniem każdy robiąć cos takiego chce o coś zawalczyć, dać do zrozumienia...

    Takie " śpieszmy sie kochać ludzi..."
    wyświechtane a jednak prawdziwe!

    W ostatnim czasie życie jest coraz trudniejsze, i pod względem ekonomicznym, jak też emocjonalnym, uczuciowym, psychicznym.

    Gosiu nawet nie wiesz jak bardzo chciałabym iść do pracy na 3 godzinny dziennie ba 5 tygodniowo, traktować to jako odskocznię a jednocześnie realizować wpełni świadomy wybór zostania z dziećmi w domu- dla ich lepszego rozwoju... Ale nasze prorodzinne państwo mówi NIE ALBO RYBKI (400 ZŁ zasiłku wychowawczego) albo AKWARIUM (praca)
    Legalnie pracować nie mogę a na czarno za bardzo nie wiem gdzie?

    Czy wiemy co się dzieje za ściana u sąsiadów? Czy w momencie gdy wydarzy sie tragedia to sie łapiemy za głowę, wczesniej udajac że sie nie widzi???

    Z wiel pieców juz jadłam chleb, wile wiem, wiele rozumiem i niestety CZŁOWIEK IM WIĘCEJ WIE TYM BARDZIEJ JEST NIESZCZĘŚLIWY.

    się rozpisałam.. a to tylko pigułka mysli jakie mam pod czaszką ;)

    OdpowiedzUsuń
  16. Powiem, tak - zabolało, że Gosia w skrócie napisała oto tak: zostaw tabletki, skacz z 10 piętra i po sprawie. Nie będę się spowiadał, ale mam kilka prób samobójczych za sobą... i może teraz rozumiem dlaczego pielęgniarki patrzyły na mnie z taką pogardą, no ale zawsze mam przed sobą... skok!

    OdpowiedzUsuń
  17. Tak, skok.. Nie zapomnij tylko spadochronu ze sobą na ten skok...

    A swoją drogą... Tym, którzy nie próbowali skończyć z własnym życiem trudno jest zrozumieć tych próbujących...

    OdpowiedzUsuń
  18. pokazałam Wam tylko jak to wygląda z drugiej strony...

    OdpowiedzUsuń
  19. Gosiu zawsze są dwie strony medalu.
    Dlatego przy następnym takim "przypadku" pomyśl dlaczego... takie pobożne życzenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. do Gosi

    Pokazałaś PATOLOGIĘ tego zawodu.

    Trochę miałem w Polsce do czynienia
    ze służba zdrowia i jako pacjent
    i jako t.zw."rodzina pacjenta"
    (również w publicznych placówkach...)
    I NIGDY, NIGDZIE - przez myśl by mi nawet
    nie przeszło , aby którąś z tych koszmarnie
    źle opłacanych Pielęgniarek, czasami -
    skandalicznie źle traktowanych przez
    pacjentów , czy lekarzy , ale mimo to- starających się w tym Ich kieracie
    (bo TE PRAWDZIWE Pielęgniarki z czymś
    takim - jak POWOŁANIE - co jest dla Ciebie
    wyraźnie pojęciem abstrakcyjnym...) -
    przynajmniej uśmiechnąć się dodatkowo do
    pacjentów , czy Ich rodzin - co WIELCE
    pomaga! - otóż NIGDY by mi przez myśl
    nie przeszło, ze PIELĘGNIARKA może
    coś TAK plugawie , przepraszam - płytkiego
    napisać..!

    Ciebie - wybacz - nie nazwę Pielęgniarką,
    bo to by była obelga dla tamtych,
    które MIAŁEM HONOR (mimo dramatycznych okoliczności - ale szpital to ostatecznie,
    nie spa) poznać .

    Przypuszczam - a taki obraz siebie
    samej pokazałaś - jesteś jedną z tych
    znudzonych "kawiarek" , czekających
    wyłącznie na "dowody wdzięczności"
    za swoje ...nieróbstwo, arogancję
    i indolencję...

    Życzę Ci byś szybko nie "musiała sie
    dłużej męczyć w TAKIEJ pracy"...
    A przypuszczam, ze może i już z Ciebie
    zrezygnowano - skoro takie gorzkie
    bzdury wypisujesz.

    Oczywiście - ...słodkiego tygodnia,
    Pani Gosiu...

    ________________

    -Holden

    Przepraszam, ze mnie tak poniosło,
    ale z czymś tak BEZNADZIEJNIE
    bezmyślnym się jeszcze nie spotkałem.
    Jeśli uznasz za stosowniejsze - by
    jednak wykasować mój wpis -
    w pełni to rozumiem.

    Pozdrawiam i przepraszam za
    moje uniesienie.
    -Marius ;)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mariusz - Twoje słowa:) nie będę kasował, bo...

    OdpowiedzUsuń
  22. wiem Holden, że to Twoj wpis, ale mam pytanie do Gosi- a czy "zjadacz tabletek" nie jest osobą cierpiącą i bólową ...??

    Potwornie mnie zasmucila ta wypowiedź :(

    Holden- uściski i miłego poniedzialku :)

    OdpowiedzUsuń
  23. E@ny i reszta umoralniających mnie,ale wylaliście na mnie pomyje,na podstawie tego że napisałam ,że denerwują mnie zjadacze tabletek.Nie wiecie jaka jestem w pracy i nie życzę sobie takiego obrażania mnie.Ostatecznie mam to gdzieś,jak ktos chce robic teatrzyk i postraszyć rodzinę i znajomych łykając tabletki niech to robi ,mam to w nosie,ale swje zdanie mogę mieć i pomimo tego pracować najlepiej jak się da.Ale chyba aureola nad waszymi głowami przesłania Wam jasność myślenia.

    OdpowiedzUsuń
  24. -do Gosi

    Jaką jesteś w pracy - sama się "pochwaliłaś".
    Skoro Ty masz pacjentów (a Ci po próbach
    samobójczych - też nimi są, droga Pani!)
    "gdzieś" - więc nie dziw się, że inni -
    Tobą gardzą...
    Skoro jesteś tak zgorzkniała- wniosek sam
    się nasuwa, że nie tylko my tutaj -
    Tobą pierwszy raz tak się zniesmaczyliśmy...
    Najwyraźniej to nie pierwszy raz...

    Należy mieć "pretensje" do siebie,
    bo zanim się coś "mniej mądrego zawodowo"
    ( a i też - jako człowiek..!) wygłosi-
    należy wpierw trochę "użyć mózgu"...

    Gdybyś przy tym swoim "wylewie złotych myśli"
    nie napisała , iż jest to punkt widzenia
    pielęgniarki (który to zawód ponoć uprawiasz,
    lecz wedle tego , co napisałaś i jak -
    to nią nie jesteś /w znaczeniu moralnym/)
    wszyscy by przyjęli, iż jakaś kolejna
    prostacka osoba wyrzuca z siebie idiotyzmy
    i frustracje.

    Życzę Ci Gosiu, aby tylko tak- jak tutaj
    Cię w życiu traktowano - bo to było wyłącznie
    "przywrócenie do rozsądku" w ramach polemiki-
    mimo, iż miejscami ostrzejszej.

    Brniesz w to dalej- ten swój prymitywny
    bełkot. Gdybyś na mnie trafiła - zapewniam,
    że odrzucił bym Cię przy aplikowaniu do
    tego WYJĄTKOWEGO zawodu.

    A żyj sobie dalej radośnie w swojej
    beztrosce i ..kwasach.
    Ktoś Cię musiał wyjątkowo upodlić w życiu-
    skoro tak teraz się zachowujesz.
    To się wyczuwa na milę -
    ludzi przegranych i przez to - tak gorzkich.

    Bóg z Tobą!
    I tak nadmiar uwagi Ci poświeciliśmy.
    Wracaj do swoich mrocznych oparów zgorzknienia...
    Bye, bye honey!

    OdpowiedzUsuń
  25. z jakiej racji ty mnie człowieku obrażasz?

    OdpowiedzUsuń
  26. Myślę, Gosiu, że wystarczyło przyznać,że niedostatecznie ujęłaś w słowa swoje myśli, a Ty brniesz dalej, bo przecież tak nie myślisz jak napisałaś w pierwszym komentarzu, prawda?Zwłaszcza jako pielęgniarka.
    Każdy Twój kolejny komentarz w zaczepnym tonie jest jak płachta na byka. Myślę, że ni tylko dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  27. -do Gosi

    Uwierz mi - NIKT Cię tu tak nie obraził-
    jak TY SAMA - siebie ...
    Tak to wygląda , Gosiu.
    I skaczmy już lepiej te polemikę.
    Nie umiesz przyznać się do "błędu"
    w swojej wypowiedzi, a jeśli trwasz
    przy niej - do czego masz absolutnie
    PEŁNE PRAWO - to jednak musisz być
    przygotowana na krytykę, czegoś tak
    patologicznego (w TAKIM zawodzie, bo
    czymś zupełnie innym jest opinia kogos
    nie związanego z TYM zawodem).

    Nie rozróżniasz tego i chyba nie rozumiesz.
    Szkoda.
    A odbierałem Cie - jako osobę twórczą,
    pełną swoich artystycznych pasji (po wizycie
    na Twoim blogu) - a więc o OTWARTYM umyśle.
    Zapewne i taką jesteś -ale, ku mojemu
    i widzę , że nie tylko rozczarowaniu-
    ukazałaś się nam od "gorszej" strony,
    zniesmaczyłaś...

    Do tego - nie potrafisz polemizować,
    a w odpowiedzi - "kąsasz".

    Wybacz, proszę - to nie moje klimaty,
    jakie Ty reprezentujesz.

    Mimo wszystko - udanego tygodnia
    i troszkę refleksji - by zakończyć
    tę naszą "trochę nie za zdrową już"
    polemikę...

    Z pozdrowieniami!;)
    -Marius

    OdpowiedzUsuń
  28. P.S.
    Oczywiście chodziło mi
    o wyraz "skończmy",
    a nie "skaczmy" (bo najwyraźniej
    zasugerowałem się temperaturą dyskusji,
    gdzie jeszcze chwila- a zacząć by można
    naskakiwać na siebie bez sensu...)

    OdpowiedzUsuń
  29. Marius, już nie skaczmy;))
    Tylko spokój może nas uratować, albo..pół arbuza!;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Ależ Słodka ;) - nie skaczemy.;)
    Dla mnie temat już zamknięty.

    Arbuza nie mam, ale za to mam przed
    sobą , na biurku - miseczkę pełną
    pachnących, soczystych i aromatycznych
    winogron...
    Mmmmm... ;D

    Holden- już będę grzeczny! ;D heh.

    Udanego dnia (czy raczej p.południa w Kraju)!;)
    -Marius

    OdpowiedzUsuń
  31. Mariusz - nie wtrącałem się, bo zbyt dużo we mnie bólu, a uczę się s p o k o j uuuuuuuuuuuu, a Ciebie tak normalnie uwielbiam:))))))))

    OdpowiedzUsuń
  32. To w takim razie teraz zapraszam na margarynę;)

    OdpowiedzUsuń
  33. Holden - dzięki! ;) no aż się, kurcze - zmieszałem (co mi sie nie zdarza często ;p)

    Słodka - rrrrany! =O jadasz arbuza
    z margaryną..?
    I to niby ja mam być ekscentrycznym... ;D))) heh

    OdpowiedzUsuń
  34. To w ramach łączenia smaków:D i poznawania, Marius;)

    OdpowiedzUsuń
  35. Nie, nie - to nie tak! ;D heh
    Już wszystko jasne! ;D Nie doczytałem ;p.
    W jednym zdaniu napisałeś do Słodkiej
    i do mnie ;D - teraz dopiero zauważyłem.;p
    A wcześniej nie - i stąd moje zmieszanie,
    bo nigdy nie bardzo wiem , jak na
    tego typu słowa od drugiego faceta
    reagować.. ;/ heh.
    Ufff... - czyli nie muszę się
    mieszać! ;D))) hehe.
    Słodkiej - trudno nie uwielbiać... ;D

    A Słodką - uprzedzam - ojjjj, taaaki
    mix - będzie chyba mdlić,
    ...albo i jeszcze gorzej ;/ heh

    OdpowiedzUsuń
  36. Marius, litości:D wyobraźnię mam bujną, a te wizje połączeniowe to łoj! Miej się pogodnie:)

    OdpowiedzUsuń
  37. Mariusz - a jednak, to było do Ciebie, tak po przyjacielsku:))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  38. -Holden ;D))) To dziękuję , ale już bez zmieszania ;) heh.

    -Słodka - sama "zapraszałaś" na margarynę
    z arbuzem. ;)
    Nnnno czysta perwersja, norrrmalnie, ;D) heh.

    Trzymajcie się pogodnie - Słodka i Holden!;)

    Obijałem się nieprzytomnie ;p,
    więc dałem sobie w pysk ;) heh (a co! ;p)
    i pognałem się do roboty!
    Tak więc - spadam! ;D

    OdpowiedzUsuń
  39. Ależ Gosi się dostało..
    Miałam wczoraj przebłysk taki - a co ma się takowe ;)

    Może to co napisała wynika z maski jaka trzeba czasem założyć aby nie wsiąknąć, aby się "nie przejmować bo można zwariować"

    I nie wynika to z barku empatii a raczej zdrowego egoizmu.
    Ojej ależ ja mądrze piszę bez kawy w żyłach ;)

    OdpowiedzUsuń

statystyka