czwartek, 19 listopada 2009

różyczka



- Czy jedno słowo może wytłumaczyć życie?
To zasadnicza kwestia w „Obywatelu Kane”. Tam chodziło o „różyczkę”. Tu chodzi o nadzieję…
Od chwili, gdy odkryliśmy ze Stasiem naszą przyjaźń na nowo, stał się dla mnie jedną z najważniejszych osób na ziemi.
Gdy jestem obok niego częściej się śmieję, świntuszę, strzelam głupie miny i interpretuję wiersze znane i te wymyślane na poczekaniu. Gdy jestem obok przestaję zajmować się moją depresją i rozdrapywaniem ran. Tutaj one się goją.
Do Poznania ciągnie mnie tylko tęsknota za Szymonem. Nic więcej. Całe miasto spowite głupimi czynami, całe miasto ujęte na tysiącach zdjęć. Tam nie moje miejsce.
Gdy naprawiałem dzisiaj zamek w Jego drzwiach poczułem się potrzebny, niezbędny, jak klucz, który On gdzieś posiał…
Mam nadzieję, że go znajdzie. Dobrze, że mnie odnalazł. Ważne, że JEST!

24 komentarze:

  1. no nie mogę się powstrzymać, wybacz: CIUMASY DLA WAS OBU :-)

    a zdjęcie śliczne!

    OdpowiedzUsuń
  2. Emmo - zdjęcie zrobione dzisiaj, w listopadową słotę...
    przyjmujemy:)

    Już przeczytał... i mnie wyściskał... (a może chciał mnie udusić???:)

    OdpowiedzUsuń
  3. .....Holden.............i ode mnie ściskasy...:):)..dla Was obu...........i św. Antoniemu świeczkę zapalcie,że pozwolił Wam się odnaleźć na nowo......serdeczności.....:)...

    OdpowiedzUsuń
  4. Maju - święty Antoni, jest w kościele, w którym obaj byliśmy chrzczeni - czuwa nad nami w tym kaszebskim kościółku,
    uściski

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie, że masz Przyjaciela i że się wspieracie w trudnych chwilach. Może dłuższe "wyjechanie"?

    OdpowiedzUsuń
  6. Małgorzato - kiedyś TO wykluczałem, ale dzisiaj chciałbym, oj, bardzo. Ale jutro muszę wrócić. MUSZĘ! MUSZĘ! MUSZĘ!

    OdpowiedzUsuń
  7. Pozdrowienia dla Stasia .......... i miłego wieczoru:)

    OdpowiedzUsuń
  8. ...musisz wyjechać....ale w tle zawsze jest możliwość powrotu....to mocna podpora jest w działaniach....:):)....tak żyję....od powrotu do powrotu....

    OdpowiedzUsuń
  9. Cieszę się (i zazdroszczę trochę :-))

    Buduj powoli w Poznaniu też, żeby było Ci dobrze i tam, i tu, bo skoro jest tam Szymon, to jest tam też kawał twojego miejsca!

    OdpowiedzUsuń
  10. Przyjaciele są ważni :) cieszę się, że jest Ci dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Moni - dziękuję - wieczór był krótki, bo zasnęliśmy ze zmęczenia. Jego z pracy, moje z łażenia i ględzenia

    Maju - chyba tak, ważne tylko mieć dokąd wracać...

    Isle of Mine - budowanie w Poznaniu? Z puzzli - tam zawsze brakuje jakiegoś kawałka

    OdpowiedzUsuń
  12. Margo - tak, SĄ - gdy SĄ... I przez noc wpędziłem się w doła, ze stu różnych powodów, ale mam nadzieję, że pamięć o tej przyjaźni pomoże mi się podźwignąć...

    OdpowiedzUsuń
  13. ;) Holden to "dobre zmęczenia"!Gorzej zmęczyć się z nudów :/

    OdpowiedzUsuń
  14. Moni - co jak co, ale nudzić to ja się nie potrafię!
    :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Moni -:) to wspaniale:)

    Allya - odszukaj, przypomnij sobie... Oni się o Ciebie upomną, ale daj im szansę!
    Tak było jest ze mną. Poznałem pełną i prawdziwą wartość przyjaźni. I odkryłem, że co do wielu ludzi bardzo się myliłem. Najczęściej ich idealizowałem - nie byli tego warci. A niektórych niestety traktowałem źle i fatalnie...

    OdpowiedzUsuń
  16. W życiu najważniejsi są przyjaciele, tak mawiał prof. Kołakowski...

    OdpowiedzUsuń
  17. Renato - bo to mądry CZŁOWIEK był (jest...)

    OdpowiedzUsuń

statystyka