czwartek, 14 maja 2009

łaknienie

 


- Oj, ile dałbym za papierosa…?
- Zejdź na dół.
- Po co?
- Sklep otwarty, wybór papierosów wielki, ha, ha, ha, ha.
- Zamknij się!


Dialogi dzisiaj trafiają we mnie różne. Jedni kpią, inni szydzą, a mnie się paaalić chcę.
A potem czekam niecierpliwie na piątek, na jego wieczór, bo już mi się nie chcę… 






Reklama 
Mam długie cygaro. Papierosy szkodzą zdrowiu.
Mam dżinsy. Jestem obywatelem świata.
Mam prezerwatywy. Jogurtowe. Taka moda.
Piję kawę z naparstka. Mała mocna.
Używam nici. Nie dłubię w zębach.
A papier, że aż się chce…
Żyję w luksusie. Pizza jest świeża od miesiąca.
A ten widok z okna. Wszystko dzięki jednej kropli.
Jest kolorowo. W gazecie czterdzieści cztery gazety.
Jest pięknie. Zaraz rozpocznie się teleturniej.
Jestem szczęśliwy. Będą powtórki seriali.
Ale fart. Znowu byłem bliski głównej wygranej, tuż, tuż.
Co za życie.
A papier, że aż się chce…

1998

8 komentarzy:

  1. :-)

    Trzymam kciuki za niepalenie
    uściskaj ode mnie Sz.....

    OdpowiedzUsuń
  2. w sobotę pewnie będę gdzieś w Bułgarii...

    OdpowiedzUsuń
  3. Andrzej Bursa skończył filologię bułgarską - przypomniało mi się. Kochany zmarły buntownik;(

    OdpowiedzUsuń
  4. Ten wiersz kiedyś cholernie mi się spodobał, nadal mam w dokumentach kopię wydrukowaną w Kowalach z Twoją dedykacją.

    OdpowiedzUsuń
  5. @Cosmo- Ty dobra duszyczko, BRACIE.
    Kobiety, KTÓRE chciały ode mnie wierszy, gdy mówiły koniec, wyrzucały mnie razem z moim wierszami...

    OdpowiedzUsuń

statystyka