Wróciliśmy! Bo musieliśmy! Jutro o godzinie 10. mam rozmowę kwalifikacyjną (trzymajcie kciuki!). Ale:
- najpierw zalało nam namiot i o czwartej rano ustawiałem go na nowo;
- Sz. przeczytał mi dwie książki przygód „Koszmarnego Karolka”;
- słuchaliśmy Trójki dniem i nocą – Sz. pytał o każdą piosenkę, którą uznałem za „zajefajną”;
- ognisko paliło się bezustannie,
- Sz. złapał około stu płotek i uklejek, ja kilka okoni i szczupaków (największy spadł nam dzisiaj z pomostu, bo trzęsły mi się nogi i nie podałem ci tato podbieraka);
- kąpaliśmy się trzy razy dziennie;
- zebraliśmy grzyby na piątkowy obiad;
- spotkaliśmy kilku idiotów, dla których las jest koszem na śmieci;
- spotkaliśmy jednego debila, który dla zachcianki ściął pięć drzew, bo nie mógł łowić ryb;
- razem baliśmy się żmij (dwóch);
- rozmawialiśmy o sprawiedliwości, miłości, Bogu, powstaniu Warszawskim, podróżach;
Wróciliśmy, bo musieliśmy…