wtorek, 25 października 2011

niedokończenie

Czy mogę zostawić trochę pamięci?
Takiej na jutro,
na łyk herbaty,
puste spojrzenie w okno.
Zaklętej na krawędzi nocy i dnia.

Odchodząc
nie mam na bilet.
Nie wiem
dokąd pojechać,
gdzie ukryć spojrzenia.
Na szczudłach zmarszczek
idę nad miastem.
Zaglądam w okna
kolejnych sierot.
Zasłaniają zasłony,
zdejmują bieliznę.
Toną w niepamięci.

Widzę.
Słyszę.

Mówisz:
ciekawy człowiek, szkoda tylko
że niepojęty.

Zapomniany.

2 komentarze:

  1. Świetne wiersze. Bedę wracać.
    Pozdrawiam, Gabriela

    OdpowiedzUsuń

statystyka