czwartek, 10 września 2009

...kobiety

W tramwaju:

Ona A: - Wiesz, że Tomek lubi te same seriale co ja?

Ona B: - Żartujesz?! Ty to masz fart. Mój tylko czyta książki i mówi, że na studia pójdzie!

A: - To chyba dobrze?

B: - Nie jest dobrze, bo ja już mam pracę u rodziców w sklepie. Oni go lubią, ale utrzymywać go nie będę.


W „Biedronce”, przy układaniu towaru:

Ona C: - Masz plany na weekend? Ja niestety pracuję.

Ona D: - My ze starym jedziemy do Auchan.

C: - A co jest?

D: - Nie wiem, ale dawno nie byliśmy?


W parku Wilsona:

Ona E: - Nie byłaś wczoraj w budzie?

Ona F: - A ty nie jesteś dzisiaj!

E: - Ale ciebie nie ma już drugi dzień!

F: - No to jestem lepsza od ciebie (śmiech dławiony dymem z LM).

20 komentarzy:

  1. Aparat jeszcze został, czy to stare zapasy zdjęć?

    OdpowiedzUsuń
  2. aparat utracony, zrobiłem je przedwczoraj - ale jak policzyłem mam ich 15 tys:)))) z ostatnich miesięcy!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdjęć starczy na długo - pocieszające :)
    A swoją drogą pięknie podsłuchujesz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Latarniku - zdjęcia:) oj brakuję mi tego podglądania - kolejny nałóg, a podsłuchiwanie - to moje zboczenie

    OdpowiedzUsuń
  5. a i cieszę się, że moje foto wylądowało dzisiaj (przez cały Boski dzień na pierwszej stronie gazety.pl:)))) inne na http://fotoforum.gazeta.pl/u/gare_j71.html

    (chwalipięta!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Akurat dzisiaj byłam świadkiem podobnej rozmowy jak ta z parku Wilsona, idąc za grupką dziewczyn (najwyżej z pierwszej liceum) wybierających się na wagary do Parku Lotników... I z jednej strony pomyślałam sobie, jakie to głupiutkie i niedojrzałe a z drugiej, że ja kilka lat temu byłam podobna, i z lekkim ukłuciem w sercu musiałam się zastanowić czy nie byłam wtedy szczęśliwsza...

    OdpowiedzUsuń
  7. Ewo - a ja IM zazdroszczę TEJ BEZTROSKI, TEJ WOLNOŚCI...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja też pozazdrościłam... Wolności. Wolności od opinii ludzi, wolności od tego "co powinnam" zamiast "czego chcę"...

    OdpowiedzUsuń
  9. Bo od tych książek to człowiek tylko głupieje, gdyby jeszcze pieniądze z tego były :) Śmiech przez łzy, ale zasłyszane dobrze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Teksty zabójcze!;D))))
    Ale fotografia - po prostu
    brilliant!!!!

    (oczywiście - mam cichą nadzieję,
    iż ta "właścicielka zabójczych nóg" ;)
    w równię zabójczym odzieniu ;) -
    nie przyśni mi się nocą... ;/ heh)

    Pozdrowienia!;D

    OdpowiedzUsuń
  11. P.S.
    A dzieciaczek (wnoszę, że to jednak dziewczynka)
    fajny. ;)

    I doczytałem teraz o Gazecie. Wow! Gratuluję
    Ci, Holden!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Małgorzato - podłsuchiwanie niby powinno uczyć pokory, ale czasami krew-łzy zalewają...:)

    Marius - Dziękuję, Mama z córką - każda ma po 5 cm. odkrytych nóg - ale jakże różnie:))))))

    OdpowiedzUsuń
  13. foto rulez, a i tekściki poprawiają nastrój

    PS. mój BYŁY ( były jest tu słowem kluczowym) mąż też miał do mnie pretensje że ciągle czytam i mnie książki ogłupiają...

    OdpowiedzUsuń
  14. Anches :) dziękuję i dzięki Bogu nie trafiłem w swoim życiu na taką kobietę, jak Twój były:)

    Emmo - a może więcej, a najwięcej to fot z Sz. w roli głównej:)))

    OdpowiedzUsuń
  15. martwi mnie jednak to że niechęć do książek bywa przekazywana genetycznie :-(

    OdpowiedzUsuń
  16. Anches - oto gorzkie pocieszenie: mój ojciec nie czytał w ogóle, ja chłonę, mój Syn uwiebiał gdy mu się czytało, a teraz zaczytuję się "bez pamięci":)

    Mario - ale prawdziwe:) obilcze

    OdpowiedzUsuń
  17. Maju - staram się, dziękuję i serdeczności!

    OdpowiedzUsuń

statystyka