poniedziałek, 7 września 2009

dzień

Wstyd mi. Reflektuję się, odkładam aparat. Pomagam kobiecie o kulach, której spadła peruka. Z poczuciem winy odchodzę, gdy ona w milczeniu oczami dziękuję mi za swój wstyd.

Szymon od lekarza do lekarza. Wczoraj, dzisiaj, jutro. Cieszymy się ze wspólnych chwil, martwimy niespodziewanym choróbskiem. Czekamy na porcję zadań domowych i wieści z pierwszego szkolnego spędu. Znowu wstyd: kto za to wszystko zapłaci?

Po wielkiej zabawie w sałatki, kapusta pekińska wlecze się po całym mieszkaniu. Dobrze, że nie widać wszędzie tuńczyka, jajek i ryżu… A przecież odkurzałem, zmywałem, przestawiałem… Kapusta pekińska wypada mi z kieszeni. Cholera! Wszędzie „chińszczyzna”…

21 komentarzy:

  1. A zapomniałeś ja RYBA więc urodziny miały R. Rydel i ma pewna dziewczynka nie kobieta... ;D

    OdpowiedzUsuń
  2. Cmo - ja też; czasami:)

    Rybo - gapa ze mnie, za dużo dzisiaj się działo, nie pomyślałem, przepraszam:)!

    OdpowiedzUsuń
  3. chińszczyzna, no tak, wszędzie,
    pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam nadzieję, że Szymonowi szybko przejdzie !
    U mnie wszędzie wloką się kable.
    Pf.
    Nie lubię mieć telewizora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Mustango - jesteśmy niepoprawni politycznie:)!

    Zeruya - Szymon jest dzielny! A kable - też dzisiaj miałem z tym problem, bo przestawiałem w mieszkaniu... A telewizor - jako maniak kina - uważam, że jest niezbędny, gdy nie stać Cię na kino:)))))))))))!

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja tam nie miałam tego pudełka przez kilka lat.
    I wciąż się z nim nie mogę oswoić.
    Drażni mnie.

    Choć masz rację : na pewno w kooońcu znajdę jakieś plusy :)

    OdpowiedzUsuń
  7. E spoko loko :)
    U Nas też zaczyna sie szpital na peryferiach wrrr.

    OdpowiedzUsuń
  8. Zeruya - sport plus kino - to moje plusy

    Rybiooka - no to już przesada:)))))))))))))))

    OdpowiedzUsuń
  9. Świetne zdjęcie!!!

    Serdeczności i dużo zdrowia dla Szymona;)

    OdpowiedzUsuń
  10. chońszczyzna jedzeniowa jest bardzo poprawna politycznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. N a wstępie - jako osobnik nader
    często kąsany przez wszelakie dziwne
    i czasem egzotyczne stworzenia latające
    i pełzające - przypuszczam , ze i Twój Syn
    ma podobna reakcje na te "przemiłe zwierzątka" -
    więc gdy tylko organizm
    upora się ze zneutralizowaniem toksyn
    po ukąszeniu - dolegliwości ustąpią.
    Oczywiście - u dziecka to inaczej
    przebiega - ale gdy tylko przeczytałem
    w poprzednim chyba poście o problemie-
    aż powiedziałem pod nosem -
    "skąd ja to znam!".
    Oby i u Szymona - to szybko
    minęło (u mnie po 4-5dniach)!

    A chyba obaj nie wiecie - co znaczy
    demolka w kuchni
    (oraz w promieniu 15 metrów! ;p) .
    Sałatki - szczególnie maja tę
    podłą skłonność ;p heh - do
    samorozsypywania się ;D po okolicy...
    ;D)))

    Pozdrowienia - ze szczególnością -
    dla Syna w niedoli , którą
    znaaam dobrze!.. ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ewo - dziękujemy!

    Albo - no tak, no nie:))))

    Marius - mam nadzieję, że dzisiejsza wizyta u lekarza będzie ostatnią, bo orzeknie on podobnie jak Ty, że było - minęło, serdeczności :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zdjęcie pierwsza klasa :) Jak ważna gra słów. Masz oko do zdjęć i ucho do pisania :)
    Nieustająco - dużo zdrowia dla Szymona i miłego dnia!

    OdpowiedzUsuń
  14. Małgorzato - Szymon jeszcze śpi, ale dziękujemy RAZEM - patrząc, słuchając, wyczekując TEGO DNIA!:)

    OdpowiedzUsuń
  15. uwielbiam Te Twoje zdjęcia!
    zabrzmi to bardzo sztampowo, ale trudno... one dotykają rzeczywistości z bardzo specyficznej strony. to chyba kwestia Twojej indywidualności i pewnie po części też sytuacji życiowej.
    świetne!

    OdpowiedzUsuń
  16. u mnie podobnie, zyciowo to groch z kapusta raczej to przypomina ale też niezły młyn. trzymaj się! pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Emmo :) ja też je lubię:) jestem wrażliwcem - jak mówi mama Sz.

    El:) Ciebie również i dziękuję!

    Anja! trzymajmy się pionu! U-ŚCISKI :))))))))

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiesz co podoba mi sie z ta kapusta.....To "życie".....
    Przytulammmmmmm.......
    P.s kapusta to nic u mnie bylo gorzej z tuszem do rzęs.....!!!!!!

    OdpowiedzUsuń

statystyka