czwartek, 2 czerwca 2011

wyjścia


W teatralnym geście
obiłem sobie ryj

ale

miałem cztery inne wyjścia

długa modlitwa na klęczkach
z biczem z sex shopu
na plecach

krótka modlitwa
w postawie horyzontalnej
z kijem w zadzie

spowiedź u księdza
któremu udało się (właśnie)
doprowadzić do orgazmu moją sąsiadkę

czwarte wyjście
kusiło mnie bardzo
bo
biczem wychłostać księdza
posiąść sąsiadkę
kijem zapukać w niebo

i

zapytać o sprawiedliwość



3 komentarze:

  1. Dawno nie komentowałam, ale teraz to zrobię. Ten wiersz jest świetny! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Podoba się prawie w całości, bo to ostatnie zdanie jakoś banałem mi zgrzyta :)

    OdpowiedzUsuń

statystyka