piątek, 2 października 2009

OKALECZENI

Byłem w księgarni… męczarnie. Dotykałem, pogłaskałem, ukradłem kilka słów i myk… Skręciłem w lewo, dwa razy w prawo i już oczy dostrzegały witrynę sklepu z cudeńkami, aparatami. Wycofałem się. Po co mi te katusze? I tak nie kupię, nawet na raty… Męczarnię ukoiłem w najlepszej poznańskiej jadłodajni (Jowicie).

Dwa dania, gazeta, dziesiątki mlaskających. Rewelacja! Być wśród ludzi. Każdego chciałem wycałować, ale po oględnym przejrzeniu kadr stołówki, wybrałem trzy dorodne jabłka, dwie gruszki i jedną śliwkę. Rozszyfrowując były rude, szatynki i zmęczona, lecz piękna blondynka.

Jestem syty…

I to wszystko dzięki mojej byłej. Ona żąda ode mnie pieniędzy, a sama: - Ostatni raz mogę Ci pomóc – orzekła. Pobiegłem, więc do Biedronki i piorę, i gotuję i mam udany piątek…

A jutro, Ona na imprezę, a u mnie wieczorem Szymon….

Okaleczeni! Ze skrajności w skrajność…

20 komentarzy:

  1. Rybiooka - jestem pewnego rodzaju wyrzutem sumienia, ale może EGOISTYCZNIE na tym korzystam? Sam nie wiem, skołowany jestem...

    OdpowiedzUsuń
  2. hm. to przecież nie jest zła kobieta, po prostu wszyscy troje znaleźliście się w bardzo trudnej sytuacji. Ciebie to dotyczy najbardziej, ale jej pewnie też nie jest lekko...stąd te ,,wyskoki" jak sam to powiedziałeś.

    OdpowiedzUsuń
  3. Emmo - o jest bardzo dobra Kobieta!, z inną bym się nie ożenił!!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Słodka - a rano na grzyby, już się szykuję:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zatem źle zrozumiałam -myślałam , że będzie dziś:)

    OdpowiedzUsuń
  6. ino się nie zgub :D

    Wiesz pięknie o Byłej piszesz, szanujesz ją...

    Z inna bym się nie ożenił.. hmm więc co po drodze zgubiliście?Odp. możesz ma meila ;P

    OdpowiedzUsuń
  7. ..teraz Świat jest nadgryziony miejscami, więc ma okaleczone miejsca i skażone powietrze!.. dlatego bywaja i Ludzie okaleczeni w rózny sposób.. pozdrawiam serdecznie i życzę udanego i uroczego weekendu..;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zabawne... Ostatni raz moze Ci pomóc, bo potrzebuje wolny wieczór... Ale nie czepiajmy się za bardzo... Owocnego grzybobrania!

    OdpowiedzUsuń
  9. To przybędzie trochę nowych słoiczków. No i te prawdziwki w sosie śmietanowym :)

    OdpowiedzUsuń
  10. To też będziecie mieć imprezę :)) Piżamową!

    OdpowiedzUsuń
  11. ...podoba mi się Empikowa nowa tradycja...ludzie siedzący między półkami i kradnący słowa:)....jest to jakiś sposób zaspokojenia głodu duszy...:).....udanego grzybobrania....

    OdpowiedzUsuń
  12. AnSo - ważne, że próbujemy zabliźniać rany, np. dobrym słowem:) dziękuję!

    Kopaczu - już mi słoików brakuje :) pozdrawiam

    Maju - dziękuję, ale mnie to trochę drażni... bo z jednej strony to taka scena z prozy, z teledysku, a z drugiej strony z książką lubię być SAM:), serdeczności!

    OdpowiedzUsuń
  13. Rybiooko - napisałem, ale milczysz:)))) dobrej soboty:)

    Latarniku - jesteś niesprawiedliwy, albo ja (to chyba bliższe prawdy) użyłem złych słów i wyszła zależność: pieniądze - wolny wieczór. A TAK NIE JEST! ja tak nie myślę i wiem, że Ona na pewno też Nie! Żyjemy w dwóch światach... ale nie jesteśmy robotami... Serdeczności, sporych!

    OdpowiedzUsuń
  14. Mam nadzieję, że zbieranie było/jest owocne :)
    Niektórzy Byli, na szczęscie zajmują kawałek miejsca w teraźniejszości.

    OdpowiedzUsuń
  15. Margo - i jak było? BO U MNIE REEEWELACYJNIE - 2 PEŁNE KOSZE!

    ZERUYA - JW. BARDZO, SERDECZNOŚCI!

    OdpowiedzUsuń

statystyka